znaleźć i zgubić

Dzisiaj na ulicy w centrum Warszawy z torebki, w której miałam telefon, kartę kredytową i bilet miesięczny (traveling light), wypadły mi karta kredytowa i bilet miesięczny. (Tak, wiem , co myśllicie. Debilka)

Dwie godziny później w tym samym miejscu znalazłam na chodniku moją kartę kredytową. (Tak, wiem, co myślicie. Głupi ma zawsze szczęście)

Zgadzam się z Wami – jest to kolejny niebywały przypadek w moim życiu, kkiedy człowiek ma więcej szczęścia niż rozumu. Drugie wytłumaczenie jest takie, że karma wraca, więc może nadal amortyzuje się 20 kg kiligramów karmy wysyłane do schroniska Kundelek (naprawdę mówię Wam – lepiej też wyślijcie).

Jakby mało było tego mojego standardowego szczęścia, to na dodatek na koncie bankowym, do którego jest karta, znajduje się zgromadzona gotówka na kupno 50 metrowego mieszkania na Kabatach, a bilet miesięczny był ważny do dzisiaj do północy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>