matka jest tylko jedna

Dzisiaj o 7ej rano, kiedy właśnie zamierzałam przyjąć laurki, pokłony i wiersze z okazji dnia matki, córki wręczyły mi listę top # matek na świecie, do której załapałam się razem z Matką Boską i Królową Elżbietą. Oraz jednocześnie przekazały mi, że babcia Danusia ma takie marzenie ( czytaj: życzenie), żebym jej wręczyła kwiaty i podarunki osobiście o poranku. Więc zamiast wziąć prysznic, wzięłam dupę w troki (a dosłownie w duże dżinsy doskonale pasujące na piżamę) i poszłam szukać jakiegoś czynnego sklepu z czymkolwiek. Kwiaciarnia czynna od 9ej, apteka 24h – jak sama nazwa wskazuje – od 8 do 18ej. Została do wyboru Ruska z warzywami ( prezent zdrowy i praktyczny) lub Tesco ( tanio). Więc wybór był prosty.
Zanim obleciałam Tesco, dotarłam do Danuty, złożyłam przez zaciśnięte zęby serdeczne życzenia ( choć mogło mi się wymsknąć słowo: próżna) i wróciłam zziajana do domu, była już najwyższa pora, żeby wziąć torbę do pracy, torbę z laptopem, tornister Zosi, dosiąść swojego dwukołowego rumaka ( akcja: Rowerowy Psia Jego Mać Maj) i pognać do szkoły na 8mą. A dokładnie na 7.45, bo Zosia toczy niewypowiedzianą, ale niestety zwycięzką walkę z paniami woźnymi, kto pierwszy dotrze do szatni.
Teraz już spocona, niedumyta i niedoczesana świętuję dzień matki w pracy. Priorytet na dziś: radość i żeby piżama nie wystawała ze spodni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>